Panie prezydencie, gdzie te inwestycje❓ – chcieliśmy zapytać we wtorek nie przez pisma, ale podczas osobistej wizyty, wręczając jako prezent Kalendarz Niewidzialnych Gdyńskich Inwestycji.

Zamiast tego pytamy: panie prezydencie, a pan gdzie jest❓ – Zgadliście, Wojciech Szczurek nie poświęcił nawet minuty, aby osobiście odebrać od nas wspomniany prezent, który przynieśliśmy.

A czy sprawa jest błaha? Naszym zdaniem nie, bo mowa przecież o inwestycjach nieudanych, niezrealizowanych, a przecież obiecanych. Co z przejazdem na Puckiej? Gdzie jest miejskie lodowisko? Czemu mieszkańcy dzielnic północnych nie mogą podróżować do centrum koleją?

25 lat rządów, miliony utopionych pieniędzy, tysiące zawiedzionych Gdynian❗ – o tym właśnie chcieliśmy porozmawiać. Niestety, kalendarz musieliśmy przekazać sekretarce, gdy prezydent okazał się niedostępny dla mieszkańców.

Zamiast niespełnionych obietnic my już niebawem zaprezentujemy pełen konkretów program, który planujemy zrealizować. Panie prezydencie, czy nie czas przejść już na emeryturę?

A jeśli Wy chcecie otrzymać kalendarz, który we wtorek trafił do prezydenta Wojciecha Szczurka, macie taką możliwość. Dwa egzemplarze trafiły na aukcje WOŚP! 🔥

https://allegro.pl/oferta/kalendarz-niewidzialnych-gdynskich-inwestycji-2024-15077899382

Dzięki Wam udało nam się zebrać pieniądze, aby pokryć koszty produkcji kalendarza (opłatę za sesję zdjęciową). Jeżeli chcecie mieć swój egzemplarz albo dodatkowy to można wziąć udział w naszym konkursie lub wpłacić minimum. 50 złotych darowizny na konto Stowarzyszenia Przyjaciół Gdyńskiego Dialogu. Kwota w głównej mierze zostanie przeznaczona na zamówienia egzemplarza, gdyż domawiamy niewielkie ilość wg bieżących potrzeb.

Dziękujemy za to, że jesteście z nami 🙂

Nr konta bankowego

Bank Millennium

Stowarzyszenie Przyjaciół Gdyńskiego Dialogu

tytuł: darowizna, kalendarz

08 1160 2202 0000 0005 7323 6904

Masz ochotę na własny egzemplarz kalendarza Niewidzialnych Gdyńskich Inwestycji? Weź udział w konkursie. Poczuj się jak reporter i zrób zdjęcie niewidzialnej inwestycji w Gdyni. Najlepsze prace nagrodzimy.

Na łamach regionalnego serwisu informacyjnego „Dziennika Bałtyckiego” pojawiła się informacja o naszym kalendarzu, który zawiera 12 niewidzialnych inwestycji, które nigdy nie powstały w Gdyni.

Jak podkreślają społecznicy, nie każdy wie, że za szumnie zapowiadanymi inwestycjami idą setki tysięcy złotych z kieszeni mieszkańców, wydanych na planowanie, reklamę, lecz nie na zrealizowanie obietnic. Tak było m.in. ze słynnym już lodowiskiem, przez ostatnich osiem lat na miejskim portalu internetowym ukazało się kilkanaście publikacji o powstaniu krytego lodowiska w Gdyni. Ostatecznie w ponad dwustutysięcznym mieście nie ma możliwości zagrać w hokeja czy uczyć się łyżwiarstwa.

Dziennik Bałtycki

https://dziennikbaltycki.pl/gdynskie-inwestycje-widmo-w-kalendarzu-na-rok-2024-przygotowali-go-spolecznicy/ar/c1-18174489

Redaktor Łukasz Kamasz na łamach gdynia.naszemiasto.pl napisał o naszych planach wydania kalendarza.

To będzie pierwszy raz, kiedy gdynianie będą mogli na własne oczy zobaczyć obiecane przez miasto inwestycje. Sęk w tym, że na… kartkach kalendarza. Jak zapowiadają społecznicy, z ogromną dawką humoru, pojawią się tam m.in. sytuacje powiązane z takimi obiecanymi inwestycjami jak m.in. lodowisko, basen olimpijski, bezkolizyjny przejazd przez tory czy lotnisko.

gdynia.naszemiasto.pl

Zachęcamy do lektury całego artykułu: https://gdynia.naszemiasto.pl/spolecznicy-przygotowuja-kalendarz-niewidzialnych-gdynskich/ar/c1-9554639

Kalendarz Niewidzialnych Gdyńskich Inwestycji

Rok ma 12 miesięcy, więc tyle tematów i wątków wybraliśmy do tego projektu, a było w czym wybierać! Wybraliśmy te, o których w szczególny sposób warto pamiętać, te, które już dawno mogły być zrobione i te, które kilkukrotnie obiecywano mieszkańcom.

Są tu inwestycje, które wprawdzie nie powstały, ale kosztowały gdyńskiego podatnika ogromne pieniądze. Są też takie, które okazały się świetnymi inwestycjami, ale nie dla miasta, jak sprzedaż działki na ul. Przemyskiej.

Siłą gdyńskiego samorządu są plansze, makiety, wizualizacje i obrazki, na których mami się nas wizją przyszłych inwestycji, uznaliśmy, że również nasz kalendarz powinien skupiać się na obrazach. A skoro siłą naszego miasta i największym kapitałem są ludzie, chcieliśmy, by i oni pojawili się na kartach kalendarza.

Kalendarz nieistniejących gdyńskich inwestycji robimy po raz pierwszy i niewykluczone, że jedyny. To projekt unikalny, oparty o nasze pomysły, które zostały poddane artystycznej wizji, a potem sfotografowane z udziałem statystów. To projekt, który wymaga uczestnictwa wielu osób, pojawienia się w wielu miejscach, sporej koordynacji, wielu mniejszych i większych rekwizytów, a na końcu dobrych, profesjonalnych kadrów, dobrze oświetlonych i poddanych foto edycji. Dzięki temu na kartach kalendarza będzie można zobaczyć sytuacje powiązane z takimi obiecanymi inwestycjami jak m.in. lodowisko, basen olimpijski, bezkolizyjny przejazd przez tory czy, oczywiście, lotnisko.

Wszyscy statyści oraz kierownik tego projektu zaoferowali bezpłatnie swój czas i zaangażowanie, ale stworzenie kalendarza i tak wymaga poniesienia kosztów związanych z pracą profesjonalistów, transportem, wydaniem, oświetleniem i obróbką materiałów. Dlatego zachęcamy Was do bycia sponsorami tego szalonego projektu i do dorzucenia się, choćby w symbolicznym wymiarze, do jego realizacji. Tak jak każdy z nas mógł czuć się współtwórcą bilbordu „PREDZEJ DOJDĘ NIŻ DOJADĘ”, który z humorem podsumowywał sposób realizacji inwestycji drogowych w Gdyni, tak teraz każdy może stać się mecenasem jedynego takiego kalendarza w dziejach miasta.

Mało tego, jeśli wpłacisz kwotę 100 zł, dostaniesz od nas taki kalendarz w wersji wydrukowanej, by móc go sobie powiesić lub komuś ofiarować.

Dla tych, którzy sobie tego zażyczą, dorzucimy także autografy twórców i statystów, tak by taki kalendarz był całkowicie spersonalizowany. Każdy, kto wpłaci choć symboliczną kwotę otrzyma kalendarz w wersji elektronicznej. Jednak prosimy o cierpliwość, ze względu na okres przedświąteczny nie gwarantujemy, że kalendarz dotrze przed Świętami, choć zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby dotarł do końca roku.

Jeśli ktoś chciałby większą liczbę egzemplarzy – niech da znać, to nie wymaga wielokrotności kwoty 100 zł. Mamy nadzieję, że kalendarz wywoła uśmiech na twarzy, ale również skłoni do refleksji.